Muffinki bananowe z czekoladą

Takie muffinki to doskonała opcja na drugie śniadanie. Choć zawierają czekoladę, nie są zbyt słodkie.  Z poranną kawą komponują się wręcz wyśmienicie, a banany i czekolada to zawsze zgrany kulinarny duet!

bananowe2

Składniki:
(12 sztuk)

  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej,
  • 1/3 szklanki oleju roślinnego,
  • 2 łyżki brązowego cukru,
  • 3 łyżki roztopionego i przestudzonego masła,
  • 1/2 szklanki mleka,
  • 2 jajka,
  • 2 łyżki soku z cytryny,
  • 2 banany (najlepiej bardzo dojrzałe),
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia,
  • 80 g posiekanej czekolady (użyłam mlecznej)

Sposób przygotowania:

Wszystkie składniki powinny być w temperaturze pokojowej, dzięki czemu unikniemy muffinkowego zakalca.

Przygotowujemy dwa naczynia: do jednego przesiewamy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia, w drugim łączymy składniki mokre, czyli olej i mleko z cukrem, jajkami, rozgniecionymi bananami skropionymi sokiem z cytryny (banany najlepiej rozgnieść widelcem na jednolita papkę) i posiekaną czekoladą.
Do składników mokrych dodajemy suche – całość delikatnie mieszamy drewnianą łyzką, tylko do połączenia składników.

Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C.
Formę wykładamy papilotkami, które napełniamy ciastem do 3/4 wysokości.
Muffinki pieczemy 25-30 min. na złoty kolor.
Studzimy na kratce.

Dodatkowo możemy udekorować babeczki bitą śmietaną i kawałkami bananów.

bananowe1

Książki na zimowe wieczory: Stephen King

Pierwszy raz z twórczością Stephena Kinga spotkałam się dobrych kilka lat temu i było to spotkanie przypadkowe. W jednym z marketów, przeglądając książki na wyprzedaży trafiłam na zbiór opowiadań Cztery pory roku i tak zaczęła się moja przygoda z Kingiem.

Zafascynowana tymi czterema nowelami, dałam się wciągnąć w magiczny, mroczny, a momentami bardzo przerażający świat, który potrafi mnie pochłonąć na kilka godzin i pozwala zapomnieć o otaczającym, tym realnym świecie.

king3

W domowej biblioteczce zgromadziłam już kilka książek Kinga. Są to między innymi wspomniane Cztery pory roku, Zielona mila, Cmętarz zwieżąt oraz Dallas ’63.
Kilka pozycji trzymam w wersji elektronicznej na tablecie, na przykład Carrie, Miasteczko Salem, Uciekinier, Worek kości, Dobre małżeństwo i kilka innych.

Moi ulubieńcy to Skazani na Shawshank – opowieść o Andym Dufresne, finansiście, który zostaje niesłusznie skazany na karę podwójnego dożywocia za zamordowanie żony i jej kochanka. Mimo to, nie poddaje się, nawiązuje przyjaźń z jednym z więźniów i obmyśla perfekcyjny plan ucieczki.
Na równi z powyższym opowiadaniem jest Zielona mila, gdzie magia miesza się z rzeczywistością, a świat potrafi być okrutny i zaskakujący.
Przez opowieść prowadzi czytelnika Paul Edgecomb, strażnik więzienny pracujący przy wykonywaniu kary śmierci, który wspomina wydarzenia z 1935 roku i postać niezwykłego Johna Coffey’a.
Na trzecim miejscu mojego rankingu – Cmętarz zwieżąt (spotkałam się z różnymi tłumaczeniami tytułu, błędy ortograficzne są celowe), gdzie spokojne życie rodziny Creedów zamienia się w prawdziwe piekło!
Droga i tajemnicze miejsce za ich domem są pełne nagrobków zwierząt, stworzonych przez dzieci i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie destrukcyjna moc tego miejsca, przynosząca cierpienie całej rodzinie. A wszystko za sprawą kota, ulubieńca córeczki głównego bohatera, który ginie pod kołami pędzącej ciężarówki…

king1

Książki Kinga doczekały się ekranizacji filmowych i jak dla mnie jest to prawdziwe kino, warte obejrzenia i polecenia znajomym.
Preferuję zasadę, by najpierw przeczytać, a później obejrzeć i w przypadku książek Kinga sprawdza się to doskonale.
Książki utrzymują czytelnika w napięciu, skłaniają do myślenia i poszukiwania rozwiązania, pisania w międzyczasie swojego biegu wydarzeń i losów bohaterów. Film obejrzany później doskonale dopełnia dzieła.

Warto wspomnieć, że powieściach Kinga akcja wielokrotnie rozgrywa się w stanie Maine, gdzie mieszka sam autor, a historie inspirowane są prawdziwymi ludźmi i wydarzeniami.

king2

Obecnie jestem w trakcie czytania Wielkiego marszu-alegorycznej opowieści o przyszłości Stanów Zjednoczonych, gdzie do walki o przetrwanie staje stu wybrańców chłopców. Jestem bardzo ciekawa zakończenia, a książki Kinga polecam każdemu, kto lubi czasem się bać…

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...