Archiwum kategorii: Nie tylko kulinarnie

Na weekend: Tatry

Tatry jesienią są takie piękne! Widoki podwójnie zapierają dech w piersiach, wyzwalają jeszcze więcej energii i pozwalają cieszyć się wolnością i spokojem.
Choć udało nam się wyskoczyć jedynie na przedłużony weekend, to i tak radość ogromna. Zdobyliśmy Kopę Kondracką, wdrapaliśmy się na Nosal, zaliczyliśmy Wielki Kopieniec. Dodatkowo ubrudziliśmy się w Jaskini Mylnej, odwiedziliśmy Wąwóz Kraków i Smoczą Jamę. Było wysoko, były latarki czołowe, łańcuchy, drabinki, świeciło słońce…
Poniżej kilka zdjęć z jeszcze jesiennych Tatr, bo teraz podobno powoli zasypuje je śnieg!tatry2

tatry5

tatry4

tatry1tatry5

tatry6

tatry4

tatry1

tatry3

tatry3

tatry6

Na weekend: Góry Świętokrzyskie

Dziś propozycja dla wszystkich wielbicieli aktywnego wypoczynku na łonie natury i pieszych wędrówek – wypad w Góry Świętokrzyskie!

2

Wyruszyliśmy ze Świętej Katarzyny, zaliczyliśmy Łysicę, podziwialiśmy gołoborze, zobaczyliśmy klasztor na Świętym Krzyżu. Wędrówkę zakończyliśmy w Nowej Słupi.
Przeszliśmy prawie 20 km w niecałe 6h, czyli całkiem dobry wynik!

3

IMG_0342

IMG_0382

IMG_0361

4

5

IMG_0409

IMG_0386

IMG_0381

Idąc, podziwialiśmy górskie widoki, zachwycały nas pagórki porośnięte zbożem, zrywałam polne kwiaty – moje ulubione chabry, rumianki i maki.
Cudownie spędzony czas!

Wakacyjne umilacze

Proste przyjemności są najlepsze i warto cieszyć się nimi każdego dnia. Ot, taka mała rzecz lub czynność, a może dać tyle radości i wywołać uśmiech na twarzy lub natychmiast poprawić nam nastrój po ciężkim dniu.
Co sprawia, że lato jest jeszcze przyjemniejsze i chcemy cieszyć się nim jak najdłużej?
Poniżej moja lista 🙂

Lody Limoni

limoni1

Moja ulubiona warszawska lodziarnia. Kocham ją za genialne smaki lodów, jak choćby cytryna z bazylią czy piwne.
W ofercie znajdziemy wiele pozycji na bazie warzyw i ziół: marchewka, burak, rozmaryn. Wszystkie godne polecenia i wypróbowania.
Moi faworyci to orzech ziemny solony, malina i mango, są boskie!

Julia Pietrucha Parsley

julia1

To zdecydowanie wakacyjny album! Mogę go słuchać non stop i nigdy mi się nie znudzi. Julia ma cudowny głos, taki pełen spokoju i ciepła, czuć że muzyka płynie prosto z jej serca i to jest w tym właśnie najpiękniejsze.

Peeling Body Boom

13531901_1002350213194330_912339567_n

Najlepszy peeling jaki do tej pory przetestowałam na swojej skórze. Zawiera tylko naturalne składniki: kawa robusta, brązowy cukier, sól jeziorowa, olejki oraz witaminę E.
Ma genialny zapach, aż chciałoby się go zjeść. Skóra po peelingu jest gładka i delikatna, a dodatkowo ten zapach! Zdecydowanie warto go przetestować na sobie. Obecnie uzywam peelingu truskawkowego, ale już zamówiłam mango. Nie mogę się doczekać!

Mrożona kawa

kawaczekoladowa1

Pobudzenie i orzeźwienie w jednym, czyli obowiązkowa pozycja na wakacyjnej liście.
Ze względu na dużą ilość mleka, z jaką przygotowuję kawę, piję nawet dwie dziennie. Do tego bita śmietana…Jest pysznie!

A jakie są Wasze sposoby, by lato było jeszcze przyjemniejsze?

5 powodów, za które uwielbiam czerwiec!

1. PIWONIE…

te kwiaty już samymi kolorami wprawiają w dobry nastrój. Do tego ich cudowne kształty płatków. Zdecydowanie najpiękniejsze kwiaty lata!

piwonie4

piwonie2

2. TRUSKAWKI…

i wszystkie koktajle, owsianki, ucierane ciasta, lemoniady, które z nich powstają. Można wymieniać bez końca! Według mnie to najlepszy znak rozpoznawczy czerwca.

truskawkiczerwiec1

3. ROWER…

zastępujący z powodzeniem komunikację miejską, a przy okazji spalający kalorie czerwcowych lodów, grilowanych kiełbasek i ciast z truskawkami.

rower1

4. NIEBO…

zarówno to czyste i błękitne, to z ogromnymi białymi cumulusami, jaki i to zaraz po letniej burzy, na którym pojawia się słońce, a często także tęcza

niebo3

niebo1

5. SUKIENKI…

dzięki, którym nie mam codziennie rano problemu „co na siebie włożyć”. Wystarczy sukienka, ulubione baleriny lub sandały i można ruszyć na podbój świata

sukienka1

I choć czerwiec powoli zmierza ku końcowi, to z radością przywitam kolejne wakacyjne miesiące wraz z całym ich dobrodziejstwem!

Książki na marzec – nowości w domowej biblioteczce

Dziś trzy książkowe propozycje, które w tym  miesiącu wpadły w moje ręce, a które towarzyszą mi w drodze do pracy, wieczorem w łóżku przed snem i teraz, w czasie choroby i wylegiwania się pod kołdrą z kubkiem gorącego kakao lub ulubionej herbaty.
Zaczynamy!

marzec1

Na pierwszy ogień poszła książka o jakże optymistycznym dla mnie tytule Życie na pełnej petardzie, czyli wiara, polędwica i miłość – rozmowa dziennikarza Piotra Żyłki z ks. Janem Kaczkowskim.

Dzięki książce mamy okazję poznać księdza, który sam siebie określa jako onkocelebrytę – człowieka znanego z tego, że ma nowotwór, księdza który mimo przeciwności losu walczy nie tylko o swoje życie, ale daje nadzieję na życie innym. A to za sprawą założonego w Pucku hospicjum.

Ta książka to także rozmowa o Kościele i spojrzenie na niego od środa, z perspektyw duchownego, który ma świadomość zmian cywilizacyjnych i potrzeb zmian w samym Kościele, by stał się on bardziej otwarty na współczesnych ludzi i ich tryb życia. Poruszane są kwestie in vitro, aborcji oraz homoseksualizmu wśród duchownych.
Jak to wygląda z perspektywy księdza? Przekonajcie się sami!

marzec2

Pozycja numer dwa to Chrzest Ognia Andrzeja Sapkowskiego, czyli kolejna część Sagi o Wiedźminie.

Muszę przyznać, że za fantastyką nie przepadam i ten gatunek zawsze był gdzieś przeze mnie pomijany, a wszelkie próby przekonania się do niego kończyły się klęską.
Wyjątek stanowią właśnie opowieści o wiedźminie Geralcie, które pochłaniam jednym tchem! Są po prostu genialne! I piszę to z pełnym przekonaniem. Ba, nawet sama gra Wiedźmin 3 Dziki Gon to według mnie dzieło, a jej twórcom należą się wielkie brawa.

Na Sagę o wiedźminie składa się 5 pozycji: Krew elfówCzas pogardy, Chrzest ognia, Wieża Jaskółki i Pani Jeziora, ale warto także sięgnąć po wcześniejsze opowiadania, tj. Ostatnie życzenie i Miecz przeznaczenia. Dopiero wtedy mamy pełen obraz wiedźmińskiego świata.

Książki o wiedźminie to dla mnie przede wszystkim opowieść o życiowych wyborach, miłości, przyjaźni i walce dobra ze złem, zatopione w baśniowym świecie, pełnym strzyg, potworów, elfów i nadprzyrodzonych mocy. Dodatkowym atutem jest język w jakim książki są napisane – pełen humoru i ironii i chyba własnie dlatego tak bardzo pokochałam przygody Geralta z Rivii.

I na koniec propozycja numer trzy, czyli Mały przyjaciel Donny Tartt, laureatki nagrody Pulitzera za powieść Szczygieł.

marzec4

Mały przyjaciel to powieść, której akcja dzieje się na południu USA w połowie ubiegłego wieku. W Dniu Matki Robin Dufresnes zostaje powieszony na drzewie w ogródku przed domem. Sprawa śmierci dziecka, mimo upływu lat pozostaje niewyjaśniona. Harriet, siostra Robina postanawia szukać sprawiedliwości na własną rękę i wymierzyć sprawcy karę.
Mały przyjaciel to powrót do krainy dzieciństwa, historia opowiedziana z perspektywy dziecka. Harriet wyznacza sobie pierwszy poważny cel. Resztę wakacji zamierza poświęcić na rozwiązanie mrocznej zagadki sprzed lat. Próba rozwiązania tej tajemnicy zetknie małoletnią Harriet z problemami dorosłych: przemocą, kłamstwem, narkotykami. Dziewczynka zderzy się ze światem dorosłych, gdyż nie tylko będzie chciała znaleźć sprawców. Ona będzie chciała się zemścić…

Powieść wciąga na długie godziny i nie daje o sobie przestać zapomnieć, dopóki jej nie pochłoniemy w całości. Zdecydowanie polecam!

marzec3

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...